Tramwaj
Znów się zasiedziałem .. niedobrze późno już i co teraz . Patrzę na zegarek no i znowu spóźnię się na ten tramwaj no oby nie lepiej ... bo mnie w końcu z pracy wywalą .Nic wrzucam naczynia do zlewu pozmywam jak wrócę teraz to już za późno niestety .... ale nic tam nie popsują się do mojego powrotu najwyżej woda zaleje i będzie dobrze ... Mam taką nadzieję ... że tak będzie .. Ubieram się buty kurtka może parasol jeszcze jak coś wziąć dziś jakoś pochmurno niestety .... ale cóż może nie będzie padać . Wychodzę bo już późno niestety Zamyka drzwi . No nie znowu czekać na tą windę .. dobrze że chociaż dziś tej kolejki nie ma ... oby tylko przyjechała a nie jak ostatnio popsuta była i schodami z ósmego piętra nie za bardzo miła ale jest no w końcu wsiadam do windy. Znów śmierdzi pewnie pies sąsiadki nalał ... chyba jednak przejdę się schodami ... jakoś w tym smrodzie nie chcę mi się jechać ... a zanim druga przyjedzie to ja już będę na dole. W tramwaju wykonuje czasem poranne czynności na które brakuje mi czasu w domu.